Dziękuję za przetrwanie bombardowania i za wszystkie głosy dla Sugara w oknie:)))
Dla niedobitków po nalocie mam jeszcze jedną bombkę, co to o niej zapomniałam...
Jasiek miał od rana same problemy.
- A co będziesz robić w Święta? - zapytał, pakując mi się na plecy - chyba nie będziesz wciąż tkwić przy laptopie, strasznie tu niewygodnie.
Jasiek włączył mruczenie, a ja się rozmarzyłam...
- Po pierwsze, będę się całymi godzinami wylegiwać na poduszkach.
- Ja też, ja też będę, razem ze sznurkiem! - Zawołał Jasiek i pobiegł sprawdzić, jak to wylegiwanie będzie wyglądać..
- Fajnie będzie, mogę się nawet trochę przesunąć - zaproponował wspaniałomyślnie - O! A ta jedna jest do góry nogami - zauważył mój, nad wyraz bystry, kot.
Rzeczywiście, poduszka z pięknym monogramem od Cheni, leżała odwrócona.
-No chcesz słuchać dalej, czy będziesz się tak wałkował od teraz aż do świąt? - Świeżo wyprasowane poszewki zaczęły niebezpiecznie zmieniać kształty...
- Mów, mów, ja cię uważnie słucham - zamruczał Jasieczek i przymknął jedno oko.
- Będę czytać książkę, którą dostałam w prezencie od Palmette. Jest o kocie w wielkim mieście - uśmiechnęłam się na myśl o lekturze i kochanej Kasi.
- To jakby o mnie- oprzytomniał kocio i zażądał czytania na głos.
- Dobra, może być na głos, ale i tak pewnie zaśniesz po pierwszych trzech zdaniach.
- Nie zasnę - upierał się amator czytelnictwa - a co jeszcze, co jeszcze będziesz robić?
- Hmmm...będę się uczyć haftu krzyżykowego - zapodałam nieśmiało zerkając na kota.
- Czego się będziesz uczyć?- Jaś rozdziawił pyszczek.
- Aha - Jasiek wprawdzie przymknął pyszczek, ale oczy miał dalej jak pięć złotych (takie stare z rybakiem) - I to wszystko, na całe święta?
- No coś ty! Przecież jeszcze będą goście, a jak już się rozejdą do swoich domów, to ja pootwieram słoiczki z cudownymi przetworami od Bagragi i będę próbować wszystkich po kolei...
- Żeby mi nie wyjedli, jak ty nic nie rozumiesz!
- Chyba rozumiem - kocio załapał w końcu - i nic nie zostawisz? A dasz odrobinkę spróbować?
- Dam, ale tylko odrobinkę i pod warunkiem, ze nie będziesz się kładł na notesie, który Bagraga dla mnie zrobiła, bo ja w nim będę adresy wpisywać dziewczyn z blogów, a do tego drugiego, ze śnieżynkami, złote myśli. Zobacz, jakie fantastyczne!
- Superowa nazwa - Jasiek z uznaniem przyjrzał się podarunkom - Będziesz oczywiście zapisywać moje złote myśli - raczej stwierdził, niż zapytał - Bagraga to ma fajne pomysły.
- Pewnie, ze ma- przyznałam - a ja mam jeszcze jeden pomysł na święta, dla nas obojga...- zapalimy światełka na naszej pobielonej choince i....będziemy się nią zachwycać... - Jasiek, a ty dokąd?!?
Znalazłam go przy ozdobionych gałązkach, a minę miał poważną i skupioną. Pewnie swoje kocie myśli w złote zamieniał :)))
ŻYCZYMY WAM, WSZYSTKIM ZEWSZĄD, ŚWIĄT PIĘKNYCH I NASTROJOWYCH, ŚWIĄT W GRONIE BLISKICH, ŚWIĄT ZDROWYCH I BEZPIECZNYCH, ŚWIĄT RADOSNYCH, SZCZĘŚLIWYCH I PEŁNYCH NADZIEI,
TYCH... Z WASZYCH MARZEŃ.
Snow i Jasiek

-




























