Czas taki, że zamiast szukać nowych ciuchów wśród jesiennych kolekcji, ja się za śpioszkami uganiam...
Żebysz jedynie za nimi, to bym się mogła jakoś sytuacją, co to ja wiem, a Wszyscy Zewsząd rozumieją, wytłumaczyć. Ale poza tym szaleństwem zakupowym w pracowni tez raczej infantylnie. I tu słowo mi się nie przypadkowo wpisało, bo skoro INFANT ma się narodzić, to wszyscy wkoło to słowotwórcze zachowanie generować zaczęli, a ja nie pozostając w tyle, mam tak:
Po tildowych zwierzątkach z przedostatniego posta, naszło mnie na anioły śpiochy:)))
Pierwszy różowy, kolorem do płci Infanta żadną miarą nie pasujący poleciał jako uzupełnienie paczki z książkami, do Madrytu, żeby moja hiszpańska córeczka zapomnianą, wobec nowej sytuacji, się nie czuła:)))
Potem to już poszłooooooooo
Czerwony....
Zielony....
I niebieski....
Cała trójka w girlandzie, z przeznaczeniem wiadomo jakim. Nie spać i nie ziewać, czuwać nad całą młodą rodziną:))))
Poszyłam, zapakowałam, ale coś mi mało było tych akcentów dziecięcych, więc dorzuciłam elementy ścienne, na podłodze i w kiepskim świetle fotografowane:)))
Tak to ja sobie czas oczekiwania na....umilam, podśpiewując "koci koci łapci, pojedziem do babci..." i na pytające spojrzenia Jaśka, w kwestii "kocich łapek", uwagi nie zwracając. Nie żebym w tym zinfantylnieniu o kocie całkiem zapomniała, wręcz przeciwnie, cały następny post z Jaśkiem w roli głównej będzie, ale póki co....
Buziaki Wszystkim Zewsząd, a nowo przybyłym uśmiech na powitanie przesyłam:)))
Ja tez bym tak miała na Twoim miejscu:) a na razie została ciocio-babcią i tez ciągnie mnie do stoisk z ciuszkami dla niemowląt
OdpowiedzUsuńWszystkie są cudne, ale ten w różowej piżamce najbardziej naj... wiadomo: różowy :) Obrazki na ścianę również cudowne, to będzie wspaniały, wyszukany prezent :)
OdpowiedzUsuńSłodziaczki po prostu!
OdpowiedzUsuńSnow jaka u Ciebie radość tworzenia ... aż kipi z ekranu !!!!
OdpowiedzUsuńSUPER !!!!!
Wszystko śliczne takie !!!
buziaki :**
Ale pięknie! Każdy jeden śpioch jest cudowny! I jeszcze te obrazki...jak milusio :)
OdpowiedzUsuńWpadłaś jak śliwka w kompot. Śpiochy urocze.
OdpowiedzUsuńCudowny post!!! Aż kipi miłością,cudne Anioły:))
OdpowiedzUsuńWspaniałe te Anioły, podziwiam cierpliwośc do szycia ,ja raz spróboałam i jakos mi kiepsko wyszło. Prezent na pewno sprawi wielka radośc, pozdrawiam, Jola
OdpowiedzUsuńśliczne wszystko :)) zdolne łapki...
OdpowiedzUsuńTylko pozazdrościć maluszkowi :))) Zawsze marzyłam o takich obrazkach do pokoju dziecka, ale kiedyś jeszcze nie haftowałam, a teraz moje dziecko jest już nieco za duże :(
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Monika
ach te śpioszki cudne :))))
OdpowiedzUsuńgirlanda jak marzenie :)
pozdrawiam
Snow kochana, ale Cię wzięło:) Wyznam Ci , że ja też będę babcią:) Śpioszki są cudowne i hafciki również. Oj, będzie się działo!!! Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńNiesamowite śpioszki obrazki również.
OdpowiedzUsuńSnow ja Cie proszę Ty częściej bądź taka infantylna, zdziecinienie w Twoim wykonaniu jest piękne i urocze, tylko Jaśka jakoś szkoda, że poszedł w odstawkę, ale skoro zapowiedziałaś, że pojawi się w następnym poście to pewnie da Ci do wiwatu komentarzami!!!
OdpowiedzUsuńCzy Ty kochana aby dobrze się czujesz? Post bez dialogu z Jaśkiem? To niepodobna!
OdpowiedzUsuńA śpiochy i inne infanty superzaste :)
Te anioły są GENIALNE!!!! Też takie chcę:)))
OdpowiedzUsuń....to chyba tylko przyszła, najszczęśliwsza na świecie Babcia może tak sfiksować i nie dość, ze perfekcyjnie xxx-kować, to jeszcze tak nauczyć się szyć Tildy, Anioły i zoo całe ...i zapomnieć o rozmowie z Jaśkiem ! Całuski dla Ciebie i Jaśka ;-) ****
OdpowiedzUsuńTeż udało mi się parę dzieciaków zaanektować,jak swoje prawie wnuki:))))I tak jakoś u mnie zdziecinnienie na blogu panuje:))ale wcale mi z tym nie jest źle,bo mogę sobie bezkarnie wrócić do zabawek i nikt nie patrzy na mnie jak na infantylną babcię:))buziaczki
OdpowiedzUsuńSnow,ale Ty się rozwijasz! Nowe rzeczy idą Ci jak z płatka!
OdpowiedzUsuńHurtowe ilości śpioszków są cudne,szyj dalej!Podziwiam!*
prześliczne te śpiochy, jej! uwielbiam każdego po kolei:)
OdpowiedzUsuńUszyłaś cudne tildy:) Muszę się za czymś takim zakręcić:) Pozdrowienia
OdpowiedzUsuńAle cudne te spioszki. Pieknie Ci wyszly:) Obrazki rownie urocze;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPIEKNOSCIOWE TE ANIOŁY ....A NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE PODOBA MI SIĘ TEN RÓŻOWY,FAJNE Z NICH ŚPIOCHY;-)))POZDRAWIAM CIE CIEPLUTKO!!!
OdpowiedzUsuńa to się Infant ucieszy ;)
OdpowiedzUsuńa co dla Jasia uszyłaś?? smutno się kocinie zrobi ;/
pozdrawiam Was serdecznie!
Aniołki śliczne, zaraz bym się zabrała za szycie takich, ale dzie, przecież ja na nic nie mam czasu. Troszkę się boję, że jak ten czas infantylny na mnie najdzie ( co może być w każdej chwili) to ja nie będę miała czasu się nim cieszyć. Czy Wasze roboty też tak ssą energię, czy tylko ja taka niedojda jestem?
OdpowiedzUsuńTrafiłam tutaj dziś i jestem nowo przybyła :) Przejrzałam kilka ostatnich postów i jestem zauroczona - zdjęciami oraz tworzonymi cudami :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudne te anioły-śpiochy!
OdpowiedzUsuńSerdeczne gratulacje :)
Ło Babciu, nie próżnujesz :)))
OdpowiedzUsuńTa Twoja infantylność jest cudowna, oby Ci tak zostało, aniołki są cudowne, a ta radość w poście, aż humor mi się poprawił i działać się chce :)) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńśpiochy takie mniammniuśne, do schrupania natychmiast!!!!
OdpowiedzUsuńa krzyżyki to mistrzostwo:)))
Jak na to patrzę to żałuję, że już dzieckiem nie jestem :)
OdpowiedzUsuńŚpiochy przecudne!!!
OdpowiedzUsuńróżowy jak dla mnie najbardziej naj:) ale reszta tuż za nim. Wykonanie perfekcyjne i chyba dobrze,że jest ich cała paczka, bo super wyglądają razem na lince czuwając :)
pozdrowienia :)
Co one takiego w sobie mają??? Są urocze :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakie cudeńka. Śpiochy wspaniałe, pierwszy mi się bardzo podoba i czerwony oczywiście:)))
OdpowiedzUsuńAch to Ty o taaaakich śpiochach opowiadasz? Oj to chyba we mnie infantylności również wciąż sporo, skoro się nimi zachwycam. ;))) Zielony śpioch jest dziś mym faworytem na równi z haftowanym konikiem na biegunach. :) Uściski serdeczne dla Ciebie i głaskodrapki dla Jaśka :)
OdpowiedzUsuńCudne śpiochy ! No i obrazeczki piękne :)
OdpowiedzUsuńW pierwszym odruchu pomyślałam o zupełnie innych spiochach;))
OdpowiedzUsuńAle Twoje są rozbrajające, obrazki zresztą też.
Pozdrawiam
Nie dziwię się, że Cię na infantylizm wzięło skoro już za momencik.... słodko sie zrobiło, ale lepiej tak, niech trwa, słodycz oczywiście :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Po prostu jestem zachwycona dziełami i humorem....Powiem szczerze , że moja anielica chyba nie zaśnie bez takiego śpioszka...Cieplutkie buziaki pa....
OdpowiedzUsuńŚpiochy wspaniałe! :) Ciepło i serdecznie pozdrawiam -Peninia ♥♥♥
OdpowiedzUsuńale cudowności naszyłaś , oj bedzie radości duzo :))
OdpowiedzUsuńŚliczności! I ja miałam taką Babcię i taką Mamę, które umiały wszystko zrobić, uszyć wyhaftować - sukienki dla lalek, stroje na najróżniejsze dziecięce imprezy, zabawki na choinkę... nie mówiąc już o ubrankach dla mnie i mojej Siostry. Fajnie mieć taką babcię!
OdpowiedzUsuńNieskromnie się pochwalę, że odziedziczyłam (przynajmniej częściowo) te talenty, z czego niezwykle się cieszę :);):):):)
hahaha, anioły w natarciu ;)
OdpowiedzUsuńpozdrowionka
Już się na 100 procent sprawdzasz w nowej roli! Miłego oczekiwania.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam najserdeczniej, dziękuję za wspierające słowa i ściskam Cię Snowku mocno....
Kochana nie znalazłam maila do Ciebie. Napisz do mnie to wyjaśnię ci zasady zniżki
OdpowiedzUsuńCudna "śpiochowa" girlanda....a co do podśpiewywania to ćwicz stale .Ja ma za sobą mały sukces - moja mała Majeczka dzisiaj pierwszy raz zrobiła ..kosi kosi kosiana....no i kto ją tego nauczył ? babcia rzecz jasna .W tym względzie rola babci jest nieoceniona..:)Buziaki :)))
OdpowiedzUsuńTo toc to ja minute przed wskoczeniem do lozka ;-) . Cudne te pizamowe cudaki . Udaly Ci sie. Pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńAle zaszalalaś! Cudne te Twoje śpiochy!!!!
OdpowiedzUsuńJesteś Mistrzynią "w śpiochach"!! :))) Jaśkowi też coś uszyłaś??
OdpowiedzUsuńSnowko moja ukochana:)))))) jak ja żałuję ,że wnusią twoją nie mogę być żadną miarą!!! Oj sfiksowałaś ty kochana...ale jak cudnie:)))))
OdpowiedzUsuńAnioły Śpiochy...są przecudne!!! :)
OdpowiedzUsuńJak superowo!!!
OdpowiedzUsuńCudne wszystkie acz ten różowy mnie zauroczył;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Dopiero co na jednym z blogów napisałam, że przecież w każdym z nas bez względu na wiek drzemie dziecko.I fajnie gdy nie chowamy tego tak całkowicie.
OdpowiedzUsuńAnioły są cudownej urody.Masz Kochana ogromny talent.ale już Ci to zapewne pisałam:)
A swoją drogą to mi szkoda,że u mnie już "koci koci łapki" ustąpiły zdecydowanie poważniejszym tekstom:)))
Serdeczności w niekończących się ilościach posyłam.
A mnie się spać chce :-)))
OdpowiedzUsuńA tu Śpiochy same :-)))
No, no, babciu...
OdpowiedzUsuńBędzie z Ciebie dla Malucha pociecha, oj, będzie!!!!
Przesłodkie te prezenciki:-))
Kochana pierwsze zdjęcie ujęło mnie!
OdpowiedzUsuńZdziecinnienie takie okrutnie mi się podoba :)))
Piękne.....a rameczka prześliczna :)
OdpowiedzUsuńI wszystkie są wspaniałe :)
Piękny blog... Piękne prace!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! Marzena
http://zapachlawendy75.blogspot.com
Witam,podoba mi się to Twoje zddziecinnienie i fajnie,że nie tylko mi.Oj podoba i to bardzo.Zostaję na dłużej.Serdecznie pozdrawiam,i zapraszam,I :)
OdpowiedzUsuńja takiego różowego poproszę... ;-))))
OdpowiedzUsuńw końcu też w Hiszpanii mieszkałam a ten drobny szczegół, że Twoją dzieciną nie jestem możemy.... pominąc przecież ;-)))
Buziaki